2008-11-20 08:15:31

Przez wiele lat byłam wykładowcą na jednym z polskich uniwersytetów. Skończyłam filologię angielską i wykładałam literaturę Anglii. Ale nie tylko. Pracowałam także jako
tłumacz języka angielskiego. To był mój wymarzony zawód od czasów dzieciństwa.
Tłumacz języka angielskiego – to brzmi tak dumnie. I nie ma co ukrywać, że pracując jako
tłumacz języka angielskiego zarabiałam konkretne sumy pieniężne. Ale to były dawne czasy. Z czasem środowisko uniwersyteckie się skomercjalizowało i nie można już było liczyć na taki szacunek jak dawniej. Postanowiłam uciec nim będzie za późno. Potem przez długi czas nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Moje życie zawsze było związane z uniwersytetem i językiem angielskim. Któregoś dnia, przeglądając gazetę codzienną, zobaczyłam ogłoszenie „Potrzebny od zaraz
tłumacz przysięgły języka angielskiego”. Pomyślałam,...